Ja jako opiekunka!
Dzisiaj o 10.30 poszłam do mojej cioci obok i i siedziałam z moim małym kuzynem marcelkiem.Ma on niecałe sześc miesięcy i jest przesłodki.Płakał w swojej kołysce, więc go wziełam i go cały czas nosiłam, aż mnie ręce rozbolały , ale jak z nim usiadłam to zaczoł płakac, a moja ciocia poszła na ogród i niewiedziałam co robic to wstałam mimo bulu rąk.Jak ciocia przyszła nie płakał, a ona była ze mnie bardzo zadowolona.Ponieważ do mojej cioci mówie po imieniu to będe teraz tak pisała.A więc Kasia(ciocia)wzieła go odemnie i posadziła go do swojej huśtawki, żeby jadł.Noi tu kończe, bo dalej nic ciekawego się nie wydarzyło.

digg it
del.icio.us